W kościele katolickim Wielkanoc zaczyna się już w sobotę po zachodzie słońca.
Dlatego w naszym kościele celebracja Wigilii Paschalnej rozpoczęła się o godz. 20.00 od liturgii światła. Kapłani wraz z asystą wyszli na zewnątrz i odbyło się poświęcenie ognia, od którego zapalili Paschał - wielką woskową świecę, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa.
Następnie Ks. Proboszcz Andrzej Kędryna - główny celebrans wniósł zapalony Paschał do kościoła z trzykrotnym wezwaniem: Światło Chrystusa. Zwieńczeniem obrzędu światła był uroczysty śpiew Orędzia Wielkanocnego - Exultetu, który wykonał Ks. Damian. Orędzie zaczyna się od słów: "Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!".
W drugiej część Wigilii Paschalnej były czytane fragmenty tekstów ze Starego Testamentu przeplatane psalmami. Czytania tej liturgii przypominają całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Przed Ewangelią powraca po blisko pięćdziesięciu dniach uroczysty śpiew "Alleluja".
W tej części liturgii wyjątkowo pięknie zabrzmiał Kantyk Mojżesza - Hosanna, w wykonaniu naszego Chóru Parafialnego. Starannie przygotowane i wykonane psalmy i pieśni paschalne pomogły włączyć się w celebrację i jeszcze głębiej przeżyć to co dzieje się na liturgii.
Homilię wygłosił Ks. Damian Kurek:
Ks. Damian, na kanwie przeczytanej Ewangelii oznajmił, że to co się stało z Jezusem w ostatnich dniach Jego ziemskiego życia potwierdziło Jego słowa:
„Jeżeli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12, 24)
"Z umęczonym ciałem Chrystusa stało się właśnie to, co dzieje się z ziarnem wrzuconym w ziemię. Obumarło, aby wydać życie. To, co miało być końcem, stało się początkiem" - kontynuował kaznodzieja.
Ks. Damian przypomniał spotkanie Zmartwychwstałego Chrystus z niewiastami i słowa powitania oznaczające pokój i radość:
Można przypuszczać, że w codziennym języku Jezus pozdrowiłby niewiasty słowem Shalom - Pokój. To słowo w tradycji nie oznaczało jedynie braku konfliktu, ale pełnię życia, bezpieczeństwo i pojednanie. W realiach Bliskiego Wschodu, gdzie spotkanie drugiego człowieka mogło oznaczać zagrożenie, słowo Shalom było deklaracją: Nie chcę z tobą walczyć, przychodzę w pokoju. Jezus rzeczywiście przynosi pokój, ale nie taki jaki daje świat. Nie jest to pokój oparty na interesach i sile. To pokój serca, który rodzi się z pojednania człowieka z Bogiem.
Kaznodzieja mówił, że Zmartwychwstałego Chrystusa nie spotyka się tylko w Galilei, bo Galilea może być wszędzie tam, gdzie jest człowiek, który poznał Chrystusa i uwierzył, że on jest Zbawicielem:
Galilea nie jest miejscem nadzwyczajnym. To przestrzeń codzienności, pracy, zmęczenia, obowiązków, relacji i zwyczajnego życia. To tam wszystko się zaczęło i tam ma się dokonać nowe spotkanie. Zmartwychwstałego Chrystusa spotyka się nie tylko w chwilach wyjątkowych, ale przede wszystkim w zwyczajności dnia.
Spotkanie ze Zmartwychwstałym w mojej osobistej Galilei dokonuje się szczególnie w Eucharystii. Tam wciąż na nowo słucham Jego słowa. Żywego i aktualnego. Skierowanego nie do tłumu sprzed dwóch tysięcy lat, ale do mnie. Tu i teraz.
Po homilii odbyło się poświęcenie wody, która przez cały rok będzie służyła przede wszystkim do chrztu oraz odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych.
Po odnowieniu przyrzeczeń chrzcielnych i pokropieniu wodą święconą przez celebransa nastąpiła Liturgia Eucharystyczna i Komunia św.
Po Mszy św. odbyła się procesja rezurekcyjna, która jest uroczystą proklamacją zmartwychwstania Chrystusa i wezwaniem całego stworzenia do wielbienia Go za wszystko, co dla nas uczynił.
W procesji uczestniczyły wszystkie grupy i stowarzyszenia parafialne ze swoimi sztandarami i feretronami oraz strażacy OSP Barcice, Orkiestra Dęta i Chór Parafialny.
Warto posłuchać - Kazanie Ks. Damiana Kurka