Wieczernik. Kalwaria. Pusty Grób
Msza św. Wieczerzy Pańskiej rozopczęła trzydniową Liturgię Triduum Paschalnego. Przez trzy kolejne dni: czwartek, piątek i sobotę, Kościół trwa na modlitwie i uobecnianiu wydarzeń, których skutkiem jest nasze zbawienie i życie wieczne.

W homili podczas Msza św. Wieczerzy Pańskiej Ks. Marcin Kwiecień powiedział:

"Ten dzisiejszy dzień jest po to, aby sobie uświadomić, że Bóg nikogo z nas nigdy nie przekreśla, pomimo naszych grzechów. Jezus ustanowił sakramenty, abym miał możliwość powrotu do Niego. Dał kapłana, aby mnie rozgrzeszał, kiedy się pogubię i aby mi przypomniał, że mimo mych słabości, Bóg ciągle mnie kocha i chce mojego zbawienia. Dał mi Eucharystię, abym  był mocniejszy i potrafił się bronić przed złem. Jezus dał mi samego siebie, chociaż wiedział, że wiele razy Go zawiodę. 
Jezus mi przebacza i uczy przebaczać, abym i ja umiał przebaczać i dawać kolejną szansę moim bliźnim.
W Wieczerniku Jezus powiedział: Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak ja wam uczyniłem. Abyście kochali i umieli przebaczać".

Drugim dniem Triduum Paschalnego jest Wielki Piątek, w którym nie odprawia się Mszy św., gdyż w tym dniu, zgodnie z tradycją Kościoła, sam Pan Jezus składa krwawą ofiarę, źródło naszego zbawienia i odnowienia całego świata. Eucharystia zaś jest bezkrwawym uobecnieniem tego, co w sposób krwawy dokonało się na Golgocie w Wielki Piątek.

W homilii podczas Liturgii Wielkiego Piątku Ks. Proboszcz Andrzej Kędryna powiedział: 

"Dzisiaj warto przypomnieć sobie o tym, że mamy kolana i możemy je zginać przed naszym Zbawcą, który z miłości do nas poszedł na Krzyż.

I może warto dzisiaj usłyszeć dwa pytania, które Pan Jezus zadał swoim Apostołom. Jedno słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii, skierowane do Judasza: Przyjacielu po coś przyszedł? I drugie, które wypowiedział po zmartwychwstaniu: Szymonie, czy ty mnie kochasz?
Jeżeli dzisiaj tu jesteśmy, to znaczy że Go kochamy, że odpowiadamy na miłość Pana Jezusa naszą miłością. To ona przyprowadziła nas tutaj.

Tak wielu dzisiaj sprzedaje Jezusa za garść przyjemności, może jakiejś wygody czy innych rzeczy.
Trzeba jednak pamiętać o tym, że JEZUSA MOŻNA SPRZEDAĆ, ALE NIE MOŻNA KUPIĆ".

Zobacz zdjęcia: