Wielki Czwartek - Eucharystia i Kapłaństwo

Wielki Czwartek rozpoczyna Święte Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Chrystusa.
Tradycyjnie w tym dniu sprawuje się tylko jedną Eucharystię - wieczorem, tzw. Mszę Wieczerzy Pańskiej. Jedynie w kościołach katedralnych przez południem odprawiana jest Msza Krzyżma świętego, na której gromadzą się kapłani danej diecezji, by pod przewodnictwem swojego biskupa odnowić przyrzeczenia kapłańskie i poświęcić święte oleje, używane podczas sprawowania sakramentów w ciągu całego roku.
Wieczorem natomiast we wszystkich kościołach uroczystą Mszę Wieczerzy Pańskiej celebrują wszyscy kapłani danej parafii, wspólnoty czy klasztoru.

Również w naszym kościele była sprawowana Msza Wieczerzy Pańskiej przez wszystkich kapłanów posługujących w naszej parafii.

Kazanie wygłosił Ks. Henryk Franczyk.
Ks. Henryk mówił o kapłaństwie, którego Chrystus Pan udzielił Apostołom a w szczególności Szymonowi Piotrowi. Właśnie poprzez odkrycie znaczenia tych dwóch imion pierwszego papieża kaznodzieja pokazał, na czym polega kapłańskie życie i służba, do której każdy ksiądz jest wybrany i powołany przez Chrystusa. Każdy ksiądz, tak jak Piotr - Opoka, skała - reprezentuje Chrystusa i w Jego imieniu mówi: To jest moje ciało, to jest moja krew, ale też tak jak Szymon, wątpi i boi się, zapiera się Chrystusa i zdradza.

"Szymon, którego Jezus powołał na swojego ucznia i któremu dał nowe imię Piotr, czyli skała, wyznaczając w ten sposób jego rolę i zadanie bycia opoką, skałą na której zbuduje Kościół swój - ten Piotr nigdy nie przestał być Szymonem. I Ewangelia tego nie ukrywa. Opisuje bardzo szczerze i otwarcie, jak z wielkiego Piotra Apostoła co jakiś czas wychodzi ten mały Szymon, przemądrzały i zadufany w sobie" - powiedział kaznodzieja .

Drodzy bracia i siostry, dzisiaj jest Wielki Czwartek - dzień kapłański , jakże więc nie powiedzieć co dzieje się w sercu każdego kapłana. Jak się rozgrywa ta walka Szymona i Piotra. Nie ma chyba księdza, który by się nie rozpoznał w Szymonie i Piotrze. Który by się w nim nie odnalazł, w jego sile a zarazem w jego słabości. ...
Podobnie jak Szymon Piotr, tak każdy ksiądz ma jakby podwójną naturę. Najpierw tą ludzką. Jesteśmy z Was i nie różnimy się od Was. Jesteśmy słabi jak każdy człowiek i znamy siłę pokus i znamy słodko-gorzki smak grzechu nie tylko z konfesjonału. Jak tlenu potrzebujemy przebaczenia i Bożego Miłosierdzia.
A z drugiej strony mamy tą naturę kapłańską, Przez sakrament święceń uczestniczymy i uobecniamy kapłaństwo Chrystusa. Przez Niego wybrani i przez Niego powołani. Bez żadnych naszych zasług stajemy się jakby drugim Chrystusem, gdy stając przed ołtarzem mówimy: To jest ciało moje, to jest krew moja i gdy siadając w konfesjonale szeptamy wam do ucha: Ja odpuszczam tobie grzechy. W każdym z nas rozgrywa się walka Szymona i Piotra. I dobrze o tym wiecie, że czasem więcej w nas tego małego, niewiernego Szymona niż wiernego i wielkiego Piotra"- kontynuował Ks. Henryk.

Ks. Henryk zakończył kazanie bardzo szczerym i głębokim wyznaniem.
Zachęcamy do wysłuchania całego kazania poniżej.

Na zakończenie Mszy św. dziewczynki z DSM i Ministranci złożyli życzenia i wręczyli symboliczne bukiety kwiatów naszym Kapłanom.

Kazanie Ks. Henryka Franczyka - warto posłuchać

Zobacz zdjęcia: