Ostatnie pożegnanie śp. Mariana Cyconia

23/11/2020

Dzisiaj, 23 listopada obyły się uroczystości pogrzebowe zmarłego 20 listopada śp. Mariana Cyconia, posła na Sejm RP i wieloletniego burmistrz Starego Sącza.

Mszę św. pod przewodnictwem Ks. Prałata Stanisława Dziekana koncelebrowało 11 księży.

W homilii Ks. Prałat nawiązał do kilku obrazów z Ewangelii, które mówią o czuwaniu: Dziesięciu panien, celnika Zacheusza, kobiety cierpiącej na upływ krwii i niewidomego, który siedział przy drodze do Jeryha.

Pan Jezus zachęcał do czuwania w swoich przypowieściach zapewne i po to, abyśmy się starali wystrzegać grzechów, ale także i po to, abyśmy czuwając nie przegapili żadnej okazji do spotkania z Chrysusem już tu na ziemi -
wyjaśniał kaznodzieja.

Ukochani w Chrystucie, jestem przekonany, że każdy z nas ma w swoim życiu wiele podobnych sytuacji przedstawionych w Ewangelii. Jestem też głęboko przekonany, że nasz brat, poseł i burmistrz Marian Cycoń podobnych do ewangelicznych wydarzeń przeżył także wiele. Ale chyba najważniejszą okazję do czuwania pan Marian Cycoń przeżył 21 lat temu, w1999 roku. To właśnie wtedy, według zaleceń Chrystusa, czuwając rozpoznał, że jest szansa, aby zaprosić na naszą ziemię, świętego już dzisiaj papieża Jana Pawła II, i aby tutaj dokonała się kanonizacja Św. Kingi. Czuwał, a to czuwanie przejawiło się poprzez jego wyprawę do Watykanu z grupą samorządowców, aby poprosić Ojca Świetego o dar jego obecności w Starym Sączu. Czuwał i dlatego dołożył wszelkich sił, aby odremontować i upiększyć Klasztor Sióstr Klarysek na wielką uroczystość kanonicaji Matki Kingi. Nie szczędził troski, aby na terenie Klasztoru były warunki do godnego przyjęcia Ojca Świętego, a także dla wszystkich pielgrzymów przybywających na te uroczystości. Nade wszystko zabiegał o to i niezmiernie się cieszył, że księżna Kinga będzie świętą. Pewnie niekórzy z was pamietają, że w tamtych latach, ktoś zauważając jego wielką fascynację Świętą Kingą, zmienił jego imię i nazwisko, i posła Mariana Cyconia nazwał określeniem: Marian Kinga Cycoń. Może był to swego rodzaju żart, ale określenie Marian Kinga Cycoń świadczy niewątpliwie o niekłamanym zachwycie naszego brata śp. Mariana osobą Św. Kingi. Nie wiem czy wtedy, gdy 21 lat temu przeżywaliśmy te wielkie uroczystości, gdy z wielką niepewnością oczekiwaliśmy na przyjazd Ojca Świętego, a potem, już po kanonizacji z wielkim wzruszeniem słuchaliśmy naszego Ojca Świętego opowiadajacego, na przykład tzw. powtórkę z geografii - nie wiem, czy wtedy burmistrz i poseł  śp. Marian Cycoń miał okazję uścisnąć dłoń Św. Jana Pawła II i czy zamienił z nim choć parę słów. Ale dzisiaj to już nie jest ważne. Dzisiaj ważne jest to, że w niebie - bo tam jest Święty Papież, właśnie w niebie Św. Jan Paweł II podał swoją dłoń naszemu zmarłemu rodakowi Marianowi, a księżna Kinga pewnie uroczo się do niego uśmiechnęła i powiedziała: Pamietasz, jak moje imię dołożono do twojego imienia i określono cię Marian Kinga Cycoń. Jesli, po ludzku patrząc, jeszcze w pełni ta sytuacja się nie spełniła, to właśnie tu jest dla nas miejsce, dla nas zadanie, abyśmy przez nasze modlitwy do tego doprowadzili - powiedział w homilii Ks. Prałat Stanisław Dziekan.

Po Mszy św. Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej minister Piotr Ćwik przekazał KRZYŻ OFICERSKI ORDERU ODRODZENIA POLSKI nadany przez Prezydenta RP pośmiertnie Marianowi Cyconiowi– za wybitne zasługi w pracy samorządowej, za osiągnięcia w działalności publicznej i społecznej. Przekazał także rodzinie wyrazy wsparcia, współczucia i swoje zapewnienia o pamięci i modlitwie.
Dzisiaj przed moim wyjazdem na tę uroczystość Pan Prezydent wspominał, że pan Marian Cycoń był dobrym człowiekiem i dobrym gospodarzem - powiedział minister Piotr Ćwik.

Burmistrz Jacek Lelek na zakończenie swojej mowy pożegnalnej powiedział:

Panie Pośle. Panie Burmistrzu!
Dziś chcemy wyrazić Panu Bogu i Tobie wdzięczność za wszelkie dobro, które stało się naszym udziałem dzięki Twojemu życiu i pracy. Stojąc przy Pana trumnie, żegnam w imieniu społeczności starosądeckiej gminy najwybitniejszego spośród nas!  Twoje wspaniałe dzieła, które zrealizowałeś tu, na naszej ziemi, przez długie lata będą służyć mieszkańcom. Ale niech już teraz – jako owoc Twojego niezwykłego życia – idą z Tobą przed tron Niebieskiego Ojca. A wraz z nimi nasza wdzięczność. Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci! Niech święta Kinga, patronka naszego Miasta, przedstawi Cię Dobremu Ojcu!

Syn Maciej w imieniu swoim, swojej mamy i siostry Ani dziękował wszystkim, którzy pomagali jego rodzinie w ostatnich tygodniach, pracownikom starosądeckiej służby zdrowia, burmistrzowi Starego Sącza i pracownikom urzędu oraz prezydentowi Polski za pośmiertne odznaczenia taty. Powiedział, że tata był bardzo pracowitym i dobrym samorządowcem, ale co ważniejsze – był wspaniałym człowiekiem dla najbliższych.

Tata był wspaniałym i kochającym ojcem, na którego zawsze mogliśmy liczyć. Nauczył nas szacunku do pracy, historii, tradycji i otwartości na innych ludzi. Zawsze byliśmy dumni z tego, że jesteśmy jego dziećmi i zawsze będziemy z tego dumni. Dziękujemy za wszystko tato. Do zobaczenia! – pożegnał się syn Maciej.

Po zakończeniu nabożeństwa pogrzebowego w kościele ciało śp. Mariana Cyconia zostało odprowadzona na Cmentarz Parafialny w Barcicach i spoczęło w rodzinnym grobowcu.

Na www.starosadeckie.info zobacz też:
- Relacja na żywo
- Zdjęcia

<-- Powrót na stronę główną