20 nowych kapłanów

31/05/2020

Biskup tarnowski Andrzej Jeż udzielił święceń kapłańskich dwudziestu diakonom Wyższego Seminarium Duchownego. Uroczystość odbyła się w kościele bł. Karoliny w Tarnowie. Uczestniczyli w niej m.in. biskupi, licznie zgromadzeni kapłani i rodziny nowych kapłanów.
W homilii biskup tarnowski Andrzej Jeż mówił neoprezbiterom, by byli blisko ludzi. Jak podkreślił, dobry pasterz nie myśli o sobie.

„Hymn o miłości z 1 Listu do Koryntian wylicza istotne cechy, którymi powinna być ozdobiona także miłość pasterska: to dobroć i poświęcenie, odpowiedzialność i ofiarność, mądrość i roztropność, umiłowanie prawdy i męstwo, cierpliwość i umiejętność przebaczania, miłosierdzie i wielkoduszność. Święty Jan Paweł II w jednej z homilii do kapłanów mówił, że miłość pasterska określa nasz sposób myślenia i działania, nasz sposób odnoszenia się do ludzi i jest dla nas miłością szczególnie wymagającą” - dodał.

Biskup prosił kapłanów, by kochali Eucharystię i sprawowali ją z wielkim pietyzmem.   

„Począwszy od tej Mszy świętej, aż po kres waszych dni na ziemi, składanie Ofiary Eucharystycznej będzie dla Was najważniejszym momentem każdego dnia. Sprawowanie Mszy świętej będzie rozpalać waszą miłość do Chrystusa, będzie odżywiać waszą miłość pasterską” - powiedział.

Bp Jeż podkreślił, że Eucharystia jest największą odpowiedzialnością Kościoła w historii. „ Jest to odpowiedzialność za Ciało i Krew Zbawiciela, które są ceną naszego zbawienia. Okazujcie się godni udzielonego Wam dziś zaufania, którym obdarza Was Kościół ustanawiając szafarzami najświętszych tajemnic”.

Biskup mówił też, że ludzkość potrzebuje leczącej posługi kapłanów Chrystusa.

„Świat potrzebuje kapłanów głoszących orędzie nadziei i ukazujących, skąd przychodzi definitywny ratunek. Wymowny jest gest wyciągniętych rąk kapłana odmawiającego modlitwę dnia. On przypomina wyciągnięte ręce Zbawiciela na krzyżu, który chce wszystkich pociągnąć do siebie. Kapłan gestem wyciągniętych rąk podnosi często opadłe, spracowane, zmęczone, zrezygnowane ręce wiernych do góry, wskazując tym samym, skąd przychodzi ratunek – od Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa, Wiecznego Kapłana, mocą Ducha Świętego” - dodał.

Nowi kapłani przygotowywali się przez sześć lat formacji seminaryjnej. Mieli praktyki w parafiach, niektórzy byli na misjach.

„Jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi” - mówią nowi kapłani diecezji tarnowskiej. Duchowni proszą wszystkich o modlitwę.

„Na ten dzień czekaliśmy od dawna. Wiemy, że wyzwań jest sporo, bo czasy są trudne. Niedawno kościoły były praktyczne puste. Widzimy jak zmienia się duszpasterstwo. Trzeba większą uwagę przywiązywać do indywidualnych kontaktów z wiernymi. Musimy wychodzić do ludzi, którzy pozostali w domach, może u niektórych wiara osłabła. Trzeba ich odszukać, nieść Ewangelię i sprawować sakramenty” - mówi ks. Mateusz Bugno.

Święcenia kapłańskie to wielka radość dla wspólnoty seminaryjnej.

„Przygotowanie do posługi kapłańskiej jest procesem długim i wymagającym. Nowi księża włożyli wiele wysiłku, by się dobrze przygotować do tej chwili. Zdobywali wiedzę i umacniali wiarę. Ufam, że są dobrze przygotowani, by wyruszyć do pracy w różne zakątki diecezji i zarazem trzeba mocno podkreślić, że w posłudze kapłańskiej konieczna jest stała formacja i to ona przyczynia się do utrwalania tego co zdobyli w Seminarium - przede wszystkim do świeżości głoszenia Ewangelii i pogłębienia pragnienia świętości” - mówi ks. Jacek Soprych, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie.

Sześciu z dwudziestu neoprezbiterów wyjeżdżało na staże misyjne. Byli w Peru, Republice Środkowoafrykańskiej i Kazachstanie.

Na zakończenie uroczystości bp Andrzej Jeż podziękował rodzicom nowych kapłanów, przekazując im list zawierający słowa wdzięczności. 

Msza św. była transmitowana przez radio RDN i stronę internetową parafii bł. Karoliny w Tarnowie.

źódło: zobacz relację

<-- Powrót na stronę główną